Rozmowa #4 – Jacek Śliwiak

Gdzie we Wrocławiu można było zobaczyć kino rumuńskie, czeskie czy tureckie? W którym kinie przed filmami można było usłyszeć prelekcje? Ile kosztował bilet na seans?

Wracamy do kabiny operatorskiej, by posłuchać historii naszego kolejnego rozmówcy – pana Jacka Śliwiaka, operatora, którego wciąż można spotkać w Dolnośląskim Centrum Filmowym. Będzie o operatorskim rzemiośle, o kinie jako miejscu oraz filmach – tych lepszych i gorszych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s